Testujemy 02.03.2014

TEST: SZUKAMY ŚNIEGU W DOLINIE ZILLERTAL!

Śnieżna dolina, gdzie pomysł i zgoda pozwoliły Austriakom zbudować jeden z najnowocześniejszych kurortów narciarskich w Europie. 

Dolina Zillertal leży zaledwie kilkadziesiąt kilometrów na wschód od Innsbrucka, niecały dzień drogi samochodem lub nieco ponad godzinę lotu samolotem z Polski. Jest to prawdziwy kurort z restauracjami, sklepami, wypożyczalniami oraz dyskotekami, którego na próżno szukać na naszym Podhalu. 

Transport - Już na samym początku warto wspomnieć o znakomicie funkcjonującym transporcie narciarskim. Zillertalbahn czyli kolejka w dolinie Zillertal umożliwia sprawne przemieszczanie się pomiędzy poszczególnymi kurortami i wyciągami. Bezpłatne skibusy dowiozą Was pod dowolną kolejkę i odbiorą Was gdy już skończycie śnieżne szaleństwa tuż przed zmrokiem. 

Zillertaler Superskipass w cenie 215 euro umożliwi 6 dni nieprzerwanej zabawy na wszystkich stokach w dolinie Zillertal (a jest ich tu ponad 670 km!). Ponieważ większość stoków jest ze sobą połączona systemem kolejek i wyciągów bez problemu możecie zwiedzić niemal całą dolinę bez zdejmowania nart czy deski, swobodnie testując coraz to nowsze stoki. Ciekawą funkcją skipassa jest możliwość sprawdzenia w Internecie raportu na którym możecie sprawdzić, gdzie byliście, jaki przebyliście dystans i różnicę wysokości. 

Potrawy regionalne - Dolina słynie z regionalnych produktów. Mieszkańcy wspaniale potrafili zorganizować się nie tylko w kwestii wspólnego skipassa, transportu czy inwestycji narciarskich, lecz także produkcji znakomitej żywności, którą następnie serwuje się we wszystkich pensjonatach. Warto tu dodać, że typowe tyrolskie śniadanie jest tak smaczne i syte, że energii wystarcza często do aż wieczora. 
Przez tydzień mieliśmy możliwość przetestować wszystkie stoki w dolinie Zillertal. Naszą bazę wypadową umiejscowiliśmy w Mayrhofen, największej i najbardziej znanej miejscowości turystycznej w tym regionie, oferującej nie tylko wspaniałą gościnę, ale i urok małego tyrolskiego miasteczka, tętniącego życiem jeszcze długo po zmroku. 
W samym Mayrhofen do dyspozycji mamy 2 atrakcyjne regiony: mniejszy Ahorn dla mniej doświadczonych oraz większy Penken, na którym spragnieni adrenaliny narciarze mogą zmierzyć się ze sławnym stokiem Harakiri o nachyleniu 78 stopni oraz wieloma innymi trasami. 

Niezatarte wspomnienia pozostawiła wizyta na Hintertux. Ten umożliwiający niemal całoroczne zjazdy lodowiec położony ponad 3.000 m n.p.m. oferuje nie tylko ok. 86 km znakomicie przygotowanych tras, lecz również możliwość zapierającego dech w piersiach freeridu oraz ewolucji na kultowym już snowpark Betterpark. Warto zwiedzić sławny naturalny Pałac Lodowy. Wejście w głąb lodowca dostarcza niezwykłych przeżyć, a pobliska platforma widokowa na wysokości 3.200 m. zapewnia wspaniałą panoramę Alp. 

Nie mogliśmy także pominąć słynnej Zillaertal Arena, jednego z najnowocześniejszych regonów narciarskich, stanowiący niejako serce regionu, łącząc zasięgiem swoich stoków i wyciągów kilka atrakcyjnych miejscowości turystycznych. 



Dowiedz się więcej na: 
http://www.tyrolinfo.pl/ 

Znajdź TYROLINFO na Facebooku - bądź na bieżąco i daj się wciągnąć w jedną z Polskich imprez na stokach lodowca!

 

O autorze:

Marcin Nawrocki
Redaktor Naczelny
marcin.nawrocki@podajdajej.info.pl

Podróżnik,dziennikarz,organizator projektów i eventów.