News! 16.08.2014

69 LAT TEMU NA JAPONIĘ SPADŁY BOMBY ATOMOWE

Niemal 70 lat temu na Hiroshimę i Nagasaki spadły bomby atomowe. Bezprecedensowe w dziejach świata eksplozje zniszczyły oba miasta zabijając setki tysięcy ich mieszkańców. Kolejne dziesiątki ginęły przez lata na skutek promieniowania. 

Do dziś sporne wydają się motywy użycia tej broni. Nie wiadomo czy chodziło o szybkie zakończenie wojny z Japonią, czy może psychologiczny nacisk na jeszcze "sojuszniczy" ZSRR. Prawdą jest, że na skutek bombardowania zginęli przede wszystkim cywile. Czy w dzisiejszych wojnach, które mają wygrać serca i umysły światowej opinii publicznej jest jeszcze miejsce na bombę atomową czy naloty dywanowe? 

Nikt nie wie tyle o cierpieniu wywołanym użyciem tej broni co jedyna jej ofiara - Japonia. 


Park Pokoju w Nagasaki - Japonia

Od zakończenia wojny Japonia konstytucyjnie zastrzegła sobie neutralność skupiając cały wysiłek w rozwój gospodarczy i innowacyjność. Widać tu pewną analogię do Niemiec które również po klęsce w wojnie postanowiły zwyciężać na innym froncie gospodarczym i politycznym. Dość powiedzieć, że od czasu kapitulacji Japonia nie posiada oficjalnie armii. Militarne jednostki samoobrony (Jieitai) mają na celu zabezpieczenie jej terytorium i nie są przygotowywane do wojny zaczepnej czy walk na wrogim terenie.  Członkowie Jieitai oficjalnie są cywilami - co nie zmienia faktu, że japońskie siły samoobrony to obecnie 10 siła militarna świata. Faktem jest jednak, że Jieitai podobnie jak niemiecka Bundeswehra (7 potęga militarna) od czasu II Wojny Światowej nie wzięła udziału w żadnej kampanii ani misji wojskowej poza terytorium swojego kraju. (Nawet w misji NATO niemieckie samoloty zostały wyslane nad polskie niebo bez uzbrojenia.)

Świat się jednak zmienia - Japonia czuje coraz mocniejszy nacisk Chin w regionie. Po drugiej stronie morza w bomby atomowe zbroi się biedna i zdesperowana Korea Północna. Proponowane są zatem zmiany, które umożliwiają użycie siły w przypadku ataku na sojusznika. Budzi to w Japończykach pewne obawy np na temat interwencji w obronie Korei Południowej. Może to doprowadzić do konfliktu nuklearnego z Koreą lub Chinami. 

 

Przemawiając w Parku Pokoju, burmistrz Tomisa Taue apelował do rządu premiera Shinzo Abe, aby podejmując decyzję w tej sprawie, wziął pod uwagę zgłaszane przez obywateli obawy


Pomimo licznych traktatów rozbrojeniowych, w tym najważniejszych dot. nierozprzestrzeniania broni nuklearnej, w ostatnich latach zasięg geopolityczny tej broni wzrósł. Opracowane zostały nowe technologie jej użycia i zmaksymalizowania efektów wybuchu. Prace nad rosyjskim systemem nośnym "Buława" doprowadziły do powstania wielogłowicowych rakiet zdolnych do zniszczenia 6 celów na raz. Żadna tarcza nie jest w stanie zabezpieczyć przed takim atakiem.
 

Oficjalna liczba głowic, będących w posiadaniu państw:



Państwa posiadające bombę atomową. Izrael zaznaczony na zielono nie przyznał się do jej posiadania pomimo wielu przecieków.

 

Czy jest to tylko prężenie muskułów? Czy taka broń to tylko straszak czy realne zagrożenie? 

Niestety na podstawie planów ataku ZSRR na NATO widać wyraźnie, że bardzo poważnie rozważano taktyczne  wykorzystanie tej broni. 
Chłodno oszacowano spodziewane straty cywilne jak i wśród żołnierzy Układu Warszawskiego i NATO. 
Dziś przynajmniej kilka państw aktywnie grozi użyciem bomby atomowej na swoich przeciwnikach. Świat powoli przyzwyczaił się do tych gróźb, wystarczy jednak spełnienie jednej z tych obietnic by zamarł w niedowierzaniu i szoku. Możemy zaobserwować ostatnio wzmożone wysiłki mające na celu zmianę sytuacji geopolitycznej na świecie. Dotychczasowy hegemon - USA coraz zacieklej atakowany jest przez rosnące w siłę Chiny i próbującą odbudować wpływy Rosję. 
Najprawdopodobniej znajdujemy się na początku tej niebezpiecznej drogi. Każda globalna rewolucja i idąca za nią  zmiana przywództwa światowego niesie za sobą jednak olbrzymie ryzyko. Doktryny imperiów godzą się na straty w imię "ostatecznego zwycięstwa". Poprzednio się udało - ZSRR rozpadł się "bez jednego wystrzału". Następnym razem może się to nie udać a przyciśnięty do muru pretendent może wykonać przysłowiowy krok nad przepaścią...

Wielka polityka od zawsze żyła w oderwaniu od oczekiwań i nadziei zwykłych obywateli. Niezależnie od wpływu propagandy, kreowania nastrojów społecznych, nadrzędnym celem społeczeństwa jest pokój i bogacenie się - nie wojna. Bomba atomowa od zawsze była symbolem zaprzeczenia tej idei. 
Warto więc z większym zainteresowaniem słuchać słów, które padają co roku w Parku Pokoju w Nagasaki. Wypowiadają je ludzie, którzy od lat żyją w cieniu tych 2 eksplozji. 


 

 

 

O autorze:

Marcin Nawrocki
Redaktor Naczelny
marcin.nawrocki@podajdajej.info.pl

Podróżnik,dziennikarz,organizator projektów i eventów.